| nośnik: |
DVD
|
| czas trwania: |
24 odcinki po ok 23 min. |
| format: |
1.33:1; 4x3 FF |
| język: |
angielski 2.0, polski 2.0, czeski 2.0, węgierski 2.0, litewski 2.0, rosyjski 5.1 |
| napisy: |
angielski, polski, bułgarski, czeski, estoński, hebrajski, węgierski, islandzki, portugalski, rosyjski |
| lektor: |
Lektor polski |
| dodatki: |
• Komentarze reżyserów, scenarzystów, producenta wykonawczego Jamesa L. Brooksa i twórcy Matta Groeninga do wszystkich epizodów • Reklamy Butterfinger • Bart na paradzie z okazji Święta Dziękczynienia • Szafa grająca Simpsonów (13 piosenek) • Nie prezentowany wcześniej materiał promocyjny odcinka „Pułkownik Homer” |
| oryginalny tytuł filmu: | SIMPSONS SEASON 3 |
| polski tytuł filmu: | SIMPSONOWIE SEZON 3 |
| data premiery: | 2010-04-27 |
| gatunek filmu: | animacja / familijny |
| reżyser filmu: | Mark Kirkland, Steven Dean Moore, Matt Groening |
| obsada: | ANIMACJA |
Wybaczcie, jeśli zabrzmię z lekka emocjonalnie w tym wstępniaku, jednak kiedy przychodzę do domu po pracy i włączam telewizor wpatrując się w powtórki Simpsonów, trochę mnie zatyka. Widząc żółtych, przerysowanych animowanych bohaterów, których darzę miłością prawdziwą z ich niewinnymi twarzyczkami w prawie zapomnianych przygodach sprzed ponad dekady moje oczy robią się mętne. Oglądając ich radości, cięte riposty i wesołe pomyłki ronię łezkę lub dwie. Nie zrozumcie mnie jednak źle. Nie płaczę ze smutku. Jestem wściekły. Czy oni muszą tak źle traktować Simpsonów tnąc ich w nieskończoność i osiągając granice niezrozumiałości tylko po to, by zmieścić więcej reklam ciężko strawnych przekąsek? Czy w ten sposób telewizja odpłaca nam za lata niewolniczej, niekwestionowanej lojalności?
Chcę powiedzieć, że jeśli mimo wszystko spodobał wam się nasz serial, to ten zestaw dosłownie wywali was z butów! Macie w rękach nieocenzurowany, kompletny sezon trzeci serialu zawierający wszystkie żarty i oryginalne animacje w stanie nienaruszonym. Nadal zgryźliwie komentuję wszystkie epizody z obsadą, scenarzystami i animatorami, chociaż jak sami zauważycie, pod koniec sezonu nasze wypowiedzi ograniczają się do cichego kaszlu i pisku (to jakieś końskie zaloty i zapewniam, w kolejnych pakietach na pewno ich nie znajdziecie).
Przed Wami sezon, w którym pokochano Simpsonów. Zobaczymy jak Homer i Marge wzięli ślub w kaplicy przy kasynie (tuż za granicą nieokreślonego stanu, w którym znajduje się Springfield). Popatrzymy pożądliwie na niedoszły romans Homera z piosenkarką country Lurleen Lumpkin i będziemy się wzdrygali przed małżeństwem
Selmy, siostry Marge z wiecznie knującym Sideshowem Bobem. Z niedowierzaniem spojrzymy na Milhouse’a zakochanego w kimś innym niż Lisie, (Sam Stanky, by być bardziej precyzyjnym). Na dodatek sięgamy do edukacyjnego filmu o seksie z 1971 roku “Przewodnik Fuzzy Bunny’ego Do Sami Wiecie Czego”, nie wspominając o psychodelicznej przejażdżce Homera w masującym krześle SpineMelter 2000, lub niezapomnianej rapsodii w krainie czekolady. W sumie, to całkiem niezła kolekcja. Wydaje mi się, że ten sezon sprawił, że seria druga przypomina bardziej sezon pierwszy.